Strona Główna Dom i Balkon Fusy z kawy w roli nawozu

Stosowanie fusów z kawy jako nawozu stało się ostatnimi czasy bardzo modne. Pisze się o tym na wszystkich ogrodniczych portalach. I słusznie, bo są naprawdę wartościowym nawozem i pod względem składu, ale również struktury.

Najczęściej nasze uprawy, zwłaszcza rośliny, które mamy w domu w doniczkach, zasilamy gotowymi nawozami sztucznymi, bo nie mamy świadomości, że w zasięgu ręki są doskonałe nawozy, które wyrzucamy do śmieci. Takim nawozem są właśnie fusy z kawy.

Co zawierają fusy z kawy

Badania laboratoryjne przeprowadzone na zlecenie Sunset przez instytut Soil and Plant Laboratory Inc., Bellevue, WA wykazały, że w składzie fusów z kawy otrzymanych od Starbucks znajdują się poniższe proporcje makroskładników:

  • 2,28% azotu
  • 0,06 % fosforu
  • 0,06% potasu

Źródło: https://www.sunset.com/garden/earth-friendly/starbucks-coffee-compost-test

Taka ilość potasu i fosforu a także występującego w fusach magnezu oraz miedzi zaspokajają zapotrzebowanie roślin na te pierwiastki. Azot natomiast, to zupełnie inna historia. Jest go bowiem sporo, ale nie jest w całości dostępny dla roślin od razu po rozsypaniu fusów, jak to ma miejsce w przypadku pozostałych pierwiastków. Azot bowiem uwalnia się stopniowo w trakcie rozkładania fusów przez organizmy glebowe. Jednym słowem fusy zachowują się jak nawóz długodziałający. Trzeba również wiedzieć, że ilość innych pierwiastków, takich jak żelazo, mangan, cynk i wapń uznana została za niewystarczającą.

Odczyn pH określono w badaniach na poziomie 6,2 – czyli lekko kwaśny, ale raczej z tendencją do obojętnego. Natomiast inne badania wykazały, że odczyn to 4,6, więc lepiej za bardzo nie przywiązywać się do informacji o poziomie kwasowości fusów z kawy. Określono również stosunek węgla do azotu, wyniósł on 24:1.

Jak działają fusy z kawy

Natomiast nasze badania poziomu pH świeżych fusów, jak widać przeprowadzone kwasomierzem elektronicznym wprost w kawowym pojemniku jasno pokazują, że fusy po kawie, którą pijemy codziennie mają odczyn pH na poziomie 6,5 – czyli zbliża się raczej do obojętnego. Może być po prostu tak, że poziom pH zależy od gatunku kawy i stopnia jej palenia, ale na to dowodów nie mamy. Zapas kawy jest u nas pokaźny, więc na razie nie ma możliwości sprawdzenia. Natomiast informacje, które są podawane, wciąż powtarzają niesprawdzone informacje, że fusy to tylko do roślin kwasolubnych, bo mocno zakwaszają podłoże.

Trudno więc radzić, żeby fusy sypać pod wszystkie rośliny kwasolubne a nigdy w świecie pod te, które wolą środowisko zasadowe. Naszym zdaniem nie zaszkodzą żadnej roślinie uprawianej w ogrodzie, natomiast wsypywanie dużych ilości fusów do roślin doniczkowych, których przestrzeń jest ograniczona może wywołać różne skutki, dlatego trzeba to traktować w kategoriach eksperymentu i po prostu nie przesadzać z ilością.

pH fusów z kawy

Badanie pH fusów z kawy do zastosowania jako nawóz, Ogarnij Ogród

Za fusami jako doskonałym nawozem niech przemówi również fakt, że obok naszego ekspresu stoją sobie paprotka zwyczajna oraz skrzydłokwiat miniaturka. Ekspres, jak wiadomo, płucze się automatycznie (naszym nie spieniamy mleka) i my te kawowe popłuczyny od jakiegoś czasu zamiast wylewać do zlewu, wlewamy do tych dwóch roślin. Skrzydłokwiat zawsze był ładny, ale teraz szaleje i wciąż wypuszcza piękne, błyszczące liście. Natomiast paproć jest niezwykle wiekowa (jeszcze po Babci) i wyglądała do niedawna dość marnie, mocno poturbowana w trakcie przeprowadzki a boimy się ją przesadzić, żeby nie odeszła w niebyt. Gdy zaczęliśmy podlewać ją wodą z ekspresu, nagle ożyła. Zaczęła wypuszczać nowe pędy i wygląda coraz lepiej. A zatem fusy z kawy na pewno świetnie służą paprociom (lubią lekko kwaśne podłoże) i skrzydłokwiatom (też preferują podłoże lekko kwaśne).

I można wysnuć wniosek, że skoro dobrze wpływają na rośliny, które preferują lekką kwasowość podłoża, to nie zaszkodzą tym naprawdę kwasolubnym, ale nie można raczej liczyć na zakwaszanie przez fusy podłoża. Tak samo pewnie nie zaszkodzą tym roślinom, które preferują zasadowe podłoże. W końcu nie mamy tych fusów aż tyle, żeby były w stanie zmienić pH gleby w ogrodzie. A do doniczek lepiej nie wsypywać całych pojemników fusów a raczej dodawać nieco do konewki z wodą i co jakiś czas podlewać. Na pewno wówczas nie zaszkodzą nawet tym roślinom, które wolą glebę o odczynie obojętnym i lekko zasadowym. W każdym razie nie zaszkodzi poziom pH, raczej może się okazać, że są rośliny, które źle znoszą kofeinę.

Fusy do kompostu i wprost do ziemi

Nie tylko pierwiastki, które są w składzie fusów są istotne. Fusy po kawie mają również specyficzną strukturę, która dobrze wpłynie na strukturę podłoża, rozluźniając ziemię. Przy tym nasiąkając wodą zwiększają swoją objętość a to sprawia, że spulchniają i napowietrzają podłoże. Dlatego naprawdę warto w trakcie sadzenia i przesadzania zmieszać garść fusów z ziemią. Jeśli nie mieszamy ich z podłożem a tylko np. sypiemy na wierzch do doniczki, trzeba koniecznie przykryć je warstwą ziemi, gdyż zaczną pleśnieć i będzie z nich więcej szkód niż pożytku.

Na pewno warto fusy wyrzucać na kompost, pryzma wzbogaci się o wiele składników odżywczych a dodatkowo zyska na strukturze. O odczyn, jak wynika z powyższego, martwić się nie ma po co. Trzeba by chyba z tonę fusów, żeby doprowadzić do lekko kwaśnego.

Fot. główna: Ogarnij Ogród

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Informator Ogrodniczy

Zapisz się do naszego Informatora Ogrodniczego. Będziemy wysyłać Ci najważniejsze wiadomości Ogrodnicze w danym czasie. Dołącz do tysięcy ogrodników i ogrodniczek!