Strona Główna PielęgnacjaCięcie Roślin Jak uprawiać i pielęgnować maliny?

Jak uprawiać i pielęgnować maliny?

autor Ogarnij Ogród

Malina właściwa (Rubus idaeus) jest krzewem z rodziny różowatych. Już w starożytności była znana i stosowana jako roślina lecznicza dzięki dużej zawartości witaminy C, potasu a także kwasów owocowych. Wszystko to sprawia, że pobudza układ odpornościowy i wspomaga leczenie ran. W średniowieczu została ponoć sprowadzona do Polski, gdzie zaczęto uprawiać ją przy klasztorach. Dziś spotyka się ją w zasadzie w każdym ogródku. Bo jak przetrwać zimę bez soku z malin?

Wybór sadzonek

Jeden problem odpada na samym początku przy wyborze sadzonek – wszystkie maliny są samopylne. A jakimi kryteriami kierować się mając już tę wiedzę? Przede wszystkim wybór dostawcy. Jeśli tych malin ma być sporo, lepiej by sadzonki były kwalifikowane. To da gwarancję, że będą zdrowe i odporne na choroby. Maliny bowiem dość łatwo zapadają na choroby grzybowe. Można oczywiście szczepki dostać od sąsiada, ale tu niestety takich gwarancji nie będzie. Nawet te wyglądające na zdrowe mogą okazać się po jakimś czasie roślinami porażonymi, najczęściej chorobami grzybowymi.

By cieszyć się malinami cały sezon, dobrze jest wybrać maliny wczesne i późne. Tyle, że lepiej jest posadzić je na osobnych rabatach, gdyż wymagają zupełnie innego cięcia.

Wybór miejsca

Malina ma spore wymagania glebowe, preferuje głębokie, próchnicze podłoża o pH między 5 a 6,5. Podłoże powinno być stale wilgotne, ale nie mokre. Jeśli korzenie maliny zaczną stać w wodzie, zaraz przyplącze się jakaś choroba grzybowa. Do tego powinno być ono przewiewne.

Gdy przygotowuje się podłoże dla malin, trzeba je bardzo dokładnie i głęboko przekopać usuwając wszelkie pozostałości z gleby. Korzenie malin potrzebują wolności. Plusem będzie również stworzenie im podwyższonych rabat, idealne miejsce będzie miało 30-40 cm wysokości i 80 cm szerokości i będzie usypane z próchniczej ziemi wystawionej na słońce lub co najwyżej w półcieniu. Absolutnie nie sadzi się malin w miejscach, gdzie wcześniej rosły pomidory, ogórki, truskawki czy ziemniaki. Lepiej nie sadzić tam, gdzie były wcześniej nieużytki, rosły trawy, lucerna czy koniczyna. Jeśli natomiast poprzednikami były marchew, zboża, cebula, gryka czy rośliny kapustne albo strączkowe, to maliny będą zachwycone.

Sadzenie malin

Dla większości gatunków malin najlepszą porą sadzenia jest jesień, ale nic nie stoi na przeszkodzie by posadzić je wiosną, różnica będzie tylko taka, że te wiosenne wydadzą w pierwszym roku mniej owoców.  Jeśli jednak zakupione zostaną maliny w doniczkach, dobrze ukorzenione, to można sadzić je w dowolnym momencie sezonu wegetacyjnego, byleby nie zapominać o podlewaniu.

sadzenie malinfot. bearfotos / freepik.com

Sadzenie malin z doniczki

  1. doniczkę zanurzyć w wodzie
  2. wykopać dołek nieco większy od doniczki
  3. wyjąć sadzonkę z doniczki i włożyć do dołka tak, by wierzchnia warstwa ziemi była na równi z gruntem
  4. zakopać sadzonkę i dokładnie udeptać
  5. przyciąć wszystkie pędy powyżej pąka, który będzie 20-30 centymetrów nad ziemią
  6.  obficie podlać

Sadzenie malin z odkrytymi korzeniami

  1. przyciąć wszystkie korzenie uszkodzone, zasuszone czy wyglądające na chore
  2. wykopać dołek o szerokości 20 cm i głębokości 10 cm
  3. korzenie sadzonek zanurzyć w mieszance ziemi i wody
  4. rozłożyć równomiernie korzenie w dołku i ustawić roślinę pionowo
  5. zasypać sadzonkę i dokładnie udeptać – sadzonka ma być zakopana do wysokości trzeciego widocznego pąka od nasady
  6. przyciąć wszystkie pędy powyżej pąka na wysokości 20-30 cm nad ziemią

Podlewanie

Pielęgnacja malin to dbanie o systematyczne ich nawadnianie, nawożenie i cięcie. Jeśli o to zadbamy, to gałązki będą się uginały pod ciężarem dorodnych owoców.

Krzewy malin mają płytkie korzenie, dlatego trzeba dbać o stałą wilgotność podłoża, na którym rosną. Jeśli doprowadzimy do przesuszenia korzeni, wtedy owoce będą marnej wielkości i marnej jakości i cały plon również będzie marny.

Gdy są upały maliny podlewa się rano i wieczorem. Nie powinno się ich zraszać z góry, lepiej jest podlewać bezpośrednio podłoże.

Nawożenie

Najlepsze plony zbiera się wtedy, gdy maliny rosną na podłożu próchniczym, przepuszczalnym, wilgotnym o odczynie lekko kwaśnym. Tak jak wszystkie inne uprawy owocowe najlepiej jest je zasilać nawozami organicznymi. Przede wszystkim kompost. To jest czyste złoto dla każdego ogrodnika. Zawiera w zasadzie wszystkie wartości odżywcze, których maliny potrzebują. Można się jeszcze wspomagać obornikiem, ten jest jak srebro. Wspólnie sprawią, że ziemia będzie żyzna a dzięki temu rośliny dorodne i zdrowe.

Jeśli nie mamy dostępu do świeżenie kompostu i obornika, to można już teraz bez problemu je zakupić, choćby w formie granulatu. Można się posiłkować humusami, guano czy gnojówką z pokrzywy. Ważne, że to jest naturalne i zdrowe. Jeśli regularnie stosowany jest obornik to trzeba pamiętać, by raz na kilka lat zaaplikować podłożu wapno. Obornik bowiem zbyt zakwasi ziemię i trzeba to zneutralizować.

fot. Delia Giandeini / unsplash.com

Odchwaszczanie

Trzeba bardzo dbać o to, żeby maliny nie musiały rosnąć w towarzystwie chwastów. Mają płytki system korzeniowy, więc chwasty zabierają im wodę i składniki odżywcze. Poza tym często są wektorami chorób i siedliskiem szkodników.

Można się w walce z chwastami wspomóc ściółkując podłoże. Może to być agrowłóknina, dobrze sprawdzi się również kora sosnowa albo wióry. Ściółkowanie wspomoże nie tylko w walce z chwastami, ale będzie również zapobiegało odparowywaniu wody zatrzymując wilgoć.

Cięcie malin

Cięcie to w zasadzie podstawowy zabieg pielęgnacyjny, który pozwala cieszyć się z obfitymi plonami. Pierwsze cięcie następuje od razu po posadzeniu krzewów. Pozwoli to roślinie silnie się rozkrzewić. A przyrosty dzięki temu będą zdrowe i silne.

Później przychodzi wiosna i kolejne cięcia. Każdej wiosny trzeba wykonać cięcia sanitarne. Usuwa się wtedy pędy przemarznięte, uszkodzone, noszące ślady chorób.

Pierwsza połowa maja i znów cięcia. Tym razem trzeba usunąć odrosty boczne by ograniczyć ekspansję malin bo doprowadziłoby to do nadmiernego zagęszczenia z jednej strony a osłabienie pędów w skutek ich liczebności z drugiej. W przypadku malin wczesnych, które owocują na pędach dwuletnich część odrostów trzeba zostawić (będą w przyszłości pędami zastępczymi) ale lepiej zostawić te lipcowe.

Ostatnie cięcia trzeba przeprowadzić już po zbiorach. Malinom późnym, owocującym jesienią, trzeba skrócić pędy w listopadzie na wysokości 20 cm od podłoża. Odmiany wczesne skraca się w sierpniu usuwając wszystkie pędy, które w danym sezonie owocowały. Dodatkowo usuwa się wszystkie odrosty a zostawia tylko 5-8 najgrubszych i najsilniejszych pędów tegorocznych, które będą owocowały w przyszłym sezonie.

Wszystkie odpady po cięcia się utylizuje. Mogą bowiem być siedliskiem grzybów czy szkodników. W żadnym razie pędów malin nie daje się na kompostownik.

Trzeba wiedzieć, że krzewy malin owocują obficie co najwyżej 10-12 lat i po tym czasie nawet nie ma sensu już z ich pędów robić nowych sadzonek. Trzeba zwyczajnie kupić nowe krzaczki malin. Jeśli już wcześniej zauważy się, że krzew owocuje słabo, również lepiej jest go wymienić na nowy.

fot. główne _Alicja_ / pixabay.com

Przeczytaj także

Dodaj komentarz