Strona Główna PielęgnacjaOchrona Roślin Pleśń na trawniku – skąd się bierze i jak ją zwalczać?

Pleśń na trawniku – skąd się bierze i jak ją zwalczać?

autor Ogarnij Ogród

Tak w wielkim skrócie: przychodzi wiosna, topnieją śniegi i cóż widzimy? Brązowe martwe place na trawie, często pokryte białym nalotem niczym pajęczyną. Tak właśnie wygląda pleśń śniegowa. Wywołują ją różne grzyby, które kochają wilgoć a jednocześnie nie przeszkadza im niska temperatura. Jednak najczęściej winowajcą jest grzyb, który zwie się Microdochium nivale.

By patogen zawładnął trawnikiem musi być spełnionych kilka warunków, ale przede wszystkim jest to gruba warstwa długo zalegającego śniegu, który zbyt wolno się topi. Słońce jednak już coraz mocniej operuje i ta ilość ciepła jest wystarczająca by grzyb błyskawicznie zaczął się namnażać. Oblepia źdźbła, tworzy biały nalot i sprawia, że zamierają a spod śniegu zamiast zielonej darni wyzierają brązowe plamy bez trawy.

Dlaczego pojawiła się pleśń?

Grzyb nie pojawił się niestety bez powodu. Trawnik w poprzednim sezonie musiał zostać nieco zaniedbany i osłabiona zimą trawa nie była w stanie poradzić sobie z patogenem.

Co poszło nie tak w poprzednim sezonie?

  • może nawóz zastosowany jesienią zawierał zbyt dużą dawkę azotu? – powoduje on wzmożony wzrost trawy, która przed zimą nie jest w stanie się już wzmocnić,
  • może ostatnie koszenie było zbyt wczesne? Trawa urosła za mocno a długie źdźbła nie przetrwają zimy, łamią się i gniją,
  • może trawnik przed zimą nie został dokładnie zgrabiony? Wówczas resztki trawy, chwastów, liści czy gałązek zaczynają się rozkładać i stają się pożywką dla grzybów.

pleśń na trawnikufot. Kris Lord / flickr.com

Zapobieganie powstawaniu pleśni

O trawnik trzeba dbać cały sezon. Podlewać, nawozić i kosić. Ale jesień to moment szczególny, bo trzeba tak go dopieścić, by bez szwanku doczekał wiosny. Nawożenie jesienne powinno obyć się z minimalną tylko dawką azotu, lepiej postawić na fosfor i potas. Trawnik trzeba skosić, termin koszenia należy dostosować do pogody i pozostawić źdźbła przed śniegiem na wysokości 3,5-5 cm, a po koszeniu dokładnie go zagrabić by usunąć pożywkę dla grzybów: resztek materii organicznej, która zaczęłaby gnić.

Jest jeszcze jedna ważna zasada. Gdy są silne mrozy i śniegi nie powinno się po trawniku chodzić. Zamarznięte źdźbła łatwo jest połamać, nawet gdy są krótkie.

Likwidacja pleśni wiosną

Jeśli trawnikowi przytrafiła się śnieżna pleśń, trzeba szybko rozpocząć z nią walkę, by uratować jak najwięcej zieleni. Na początek całą powierzchnię trzeba dokładnie zgrabić. Kolejne czynności to aeracja i wertykulacja. Niestety miejsca, w których śnieżna pleśń się pojawiła same nie porosną trawą. Trzeba je z resztek dokładnie oczyścić usuwając również jakieś 4-6 cm podłoża w głąb. Miejsca te powinno się wypełnić dobrze przerobionym kompostem, pozbawionym resztek roślin, obsiać nasionami dobrej gatunkowo trawy i podlać.

Dobrze jest również wspomóc trawnik preparatem Polyversum WP. Oprócz tego, że jest to środek grzybobójczy, wspomoże również wzrost trawy i ją wzmocni. I jest to substancja naturalna. By zrobić oprysk 100 m2 trawnika, trzeba 2 gramy Polyversum rozpuścić w 5 litrach wody. Zastosowanie preparatu szybko przyniesie wymierne efekty w postaci pięknego, zielonego i zdrowego kobierca. I dobrze jest w kolejnym sezonie poświęcić nieco więcej uwagi trawnikowi, by kolejnej wiosny nie musieć poświęcać tak wiele pracy i wysiłku by go ratować.

fot. główne Kris Lord / flickr.com

Przeczytaj także

Dodaj komentarz