Strona Główna Materiał zewnętrzny Opuchlaki – objawy, zwalczanie, opryski

Opuchlaki – objawy, zwalczanie, opryski

autor Ogarnij Ogród

Opuchlaki wyglądają dość niepozornie. To ciemne, niewielkie chrząszcze, które żerują przede wszystkim na liściach. Jednak to nie dorosłe osobniki, ale ich larwy, są prawdziwym zagrożeniem – podgryzając korzenie roślin, mogą spowodować całkowicie obumarcie Twoich ulubionych okazów! Jak je rozpoznać i zwalczać?

Jak wyglądają opuchlaki?

Opuchlaki należą do chrząszczy z rodziny ryjowcowatych. Osobniki dorosłe mają 10-15 mm oraz ciemne pancerze z jasnym żeberkowaniem. Larwy opuchlaków mają kolor jasnokremowy oraz wygięte w łuk ciało zakończone ciemną główką. Jeden sezon wystarcza na pełne rozwinięcie się jednego pokolenia: od jaj i larw przez stadium poczwarki po dorosłe chrząszcze.

Jakich gatunków opuchlaków możesz się spodziewać w swoim ogrodzie? To np. opuchlak truskawkowiec i lilakowiec (ich nazwy wzięły się od ulubionych przysmaków), a także rudonóg i pstrokacz. Na szczęście zwalczanie opuchlaków wszystkich tych gatunków wygląda tak samo, podobnie jak objawy ich żerowania. Na szczęście, bo różnice w wyglądzie są naprawdę trudne do wychwycenia.

Opuchlak — charakterystyka i objawy

Owady dorosłe żywią się liśćmi (przede wszystkim roślin owocowych i ozdobnych), w których wygryzają charakterystyczne dziury (widoczne najpierw na brzegach liści). Nie pogardzą jednak innymi częściami roślin, dlatego skutki ich żerowania można zaobserwować na młodych pędach, korze czy pąkach kwiatowych. To nieloty, dlatego uszkodzenia znajdują się przede wszystkim na dolnych partiach roślin. Młode chrząszcze da się zauważyć na przełomie kwietnia i maja.

Larwy opuchlaków żerują na korzeniach roślin. Są żarłoczne do tego stopnia, że bez trudu zniszczą cały system korzeniowy. Jak rozpoznać, że w korzeniach zadomowiły się opuchlaki? Roślina najpierw podsycha i marnieje, a w końcu obumiera.

Jak zwalczać opuchlaki? Metody naturalne

Jak się zabrać za zwalczanie opuchlaków? Jak najszybciej. Samice do rozmnażania nie potrzebują samców, a w ciągu swojego życia składają nawet do 1000 jaj!

Gdy tylko zauważysz na roślinach dorosłe opuchlaki, możesz zastosować naturalne sposoby ochrony roślin. Zacznij od wyłapywania chrząszczy. Ciemne naczynia wypełnione igłami cisa lub stare deski to dla nich idealna kryjówka w ciągu dnia, dlatego warto rozłożyć je w pobliżu zaatakowanych okazów. Wypatrzenie niewielkich insektów ułatwi Ci też rozłożenie jasnej włókniny/folii wokół roślin, a następnie energiczne potrząsanie drzewem lub krzewem. Szkodniki unieszkodliwisz przez… rozdeptanie. Zrób to mocno, ponieważ mają twarde pancerze.

W zwalczaniu larw pomogą Ci preparaty biologicznie, które zawierają nicienie z rodzin Steinernematidae i Heterorhabditidae. Jedna aplikacja rocznie przez 3 sezony powinna wystarczyć, żeby całkowicie pozbyć się opuchlaków. Możesz też wykorzystać środki z mikroflorą bakteryjną, która zmienia środowisko glebowe na niekorzystne dla opuchlaków, a do tego poprawia ich odporność i stymuluje wzrost korzeni.

Opryski na opuchlaki — jakie wybrać?

Jeśli chodzi o opryski, do tych naturalnych zaliczają się napar, wywar lub gnojówka z wrotyczu. Jeśli wszystkie naturalne sposoby zawiodą, konieczne może się okazać zastosowanie chemicznych środków ochrony roślin. Gdy wieczorem dorosłe chrząszcze wychodzą na żer, wypróbuj Mospilan 20 SP albo Fastac 100 EC (te i inne środki dostępne są w https://wpolu.pl/). Przy ich stosowaniu pamiętaj o okresie karencji (szukaj informacji na etykiecie, ponieważ okres ten różni się w zależności od gatunków chronionych roślin).

Mospilan 20 SP jako substancję czynną ma w składzie acetamipryd z grupy pochodnych neonikotynoidów w postaci rozpuszczalnego w wodzie proszku. Działa powierzchniowo, wgłębnie i systemicznie, a na opuchlaki — kontaktowo i żołądkowo. Z kolei Fastac 100 EC zawiera alfa-cypermetrynę, związek z grupy pyretroidów. Nadaje się do stosowania również w uprawach ekologicznych.

Oprócz zwalczania opuchlaków warto wdrożyć pewną profilaktykę. Chodzi o usuwanie opadłych liści i resztek roślinnych (nie kompostowanie!), a także przekopywanie podłoża.

Fot. główna: materiał Partnera

Przeczytaj także

Dodaj komentarz