Strona Główna Blogi czytelnikówZ życia kiepskiej Ogrodniczki Z życia kiepskiej Ogrodniczki cz. III

Z życia kiepskiej Ogrodniczki cz. III

autor Ogarnij Ogród

18 maja 2022 (środa)

Trzy biedne pomidorki nie wytrzymały zimnej nocy i padły. Reszta albo nieźle albo na razie daje radę. Wczoraj poszłam za ciosem i urządziłam miejsce dla papryki obok. W ogóle wczoraj dużo zrobiliśmy. Ale coś za coś, poświęciłam dodatkową pracę, którą i tak muszę nadrobić.

Będzie papryka

Będzie papryka

Ta folia naprawdę rewelacja. Jeśli faktycznie jest biodegradowalna to już w ogóle. Cienka i wydaje się bardzo delikatna, ale spokojnie można po niej chodzić. Ciekawe jak kartony i folia poradzą sobie z chwastami. Jak widać moje niektóre pomidorki dogorywają.

Mrówki w natarciu

Mrówki w natarciu

Kupiłam trochę nowych truskawek, bo te co posadziłam w zeszłym roku rosną na piaszczystym ugorze i są marne. Ale te nowe, zamiast pięknie urosnąć w skrzyni, ze świeżą ziemią w zasadzie umarły. Przyjrzałam się wczoraj z bliska o co kaman, a ziemia w skrzyni chodzi…Wielkie mrowisko tam powstało. Trochę mi się płakać chciało, bo myślałam, że pojem truskawek. Już pojadłam…

No to ja was sodą...

No to ja was sodą…

Potraktowałam towarzystwo sodą oczyszczoną, bo tylko to miałam w domu. Piszą, że pomaga. Po godzinie patrzę….nie ma ani jednej! Ale na koniec znów spojrzałam i niestety, pomogło jak umarłemu kadzidło. Nie wiem jak się gnojków pozbyć. W każdym razie już po truskawkach. W piątek mamy wyjazd to zahaczymy o jakiś rynek, może jeszcze coś będzie i dokupię co mi się już zmarnowało. Ale jak się ich pozbyć?

EDIT: po ponownym posypaniu sodą oczyszczoną mrówki się wyniosły!

Zasadziłam tam też 2 krzaczki poziomek, widać nie boją się mrówek, bo mają się nieźle. Poziomek muszę mieć kiedyś cały zagon, bo kojarzą mi się niezwykle przyjemnie. Gdy miałam kilka lat (a było to prawie pół wieku temu), Tato zabrał mnie do takiej małej knajpki na lody. Pamiętam, że był tam ogródek piwny otoczony pergolami, środek był taki przyjemnie zacieniony. I tam wkoło rosły wielkieeee krzaki poziomek 😉 . I jakaś pani co miała taki śliczny, mały fartuszek (jak Honoratka z 4pancernych i psa) przyniosła mi kubeczek i pozwoliła tych poziomek sobie narwać. Ot, taki smak dzieciństwa. Może te mrówki wiedzą, że gdyby mi pożarły poziomki, to by mnie coś trafiło? I na sodzie by się nie skończyło…

Przejechane glebogryzarką, więc chwasty tylko się pochowały. Przykryję to folią, to może wyrośnie cukinia. A może ogórki? W weekend będę siała. Wstyd się przyznać, ale te kije co stoją pod płotem to podpórki borówki wysokiej. Tak, tam rosną borówki, choć ich nie widać. Nawet niektóre mają mnóstwo kwiatków. Może w weekend znajdę chwilę by im pomóc. Dlaczego chwasty rosną szybciej niż moje warzywa i owoce?

Ten grubszy patyk to pień czereśni, ma chyba kilka lat i choć była oblepiona kwieciem, to czereśni ma niewiele. Nie wiem jaka to odmiana. W zeszłym roku posadziliśmy koło niej jeszcze 2 inne, może trafiliśmy? Bo rok temu miała 1 czereśnię (słownie: JEDNĄ), ale nie zdążyliśmy spróbować, bo ktoś ją zeżarł. A doglądaliśmy ją jak dziecko… W tym roku dokupiliśmy jeszcze jakąś odmianę. Teraz sobie pomyślałam, że może istnieje taka odmiana, która jest zapylaczem dla wszystkich innych? Muszę to sprawdzić.

Ponoć kartony dobrze robią ziemi

Ponoć kartony dobrze robią ziemi

Żeby mieć pod ręką trochę warzyw i nie przejmować się chwastami wymyśliłam, że kupię skrzynie. Ale okazały się towarem ekskluzywnym…koło 100 za jedną. Poszukałam w internetach i znalazłam za 40 zł/szt., co prawda 100 km ode mnie, ale i tak się opłacało. Kupiłam 10, na 5 wysokich skrzyń. Wczoraj miałam pomoc, więc 2 skrzynie powstały, zostały zabezpieczone i wypełnione ziemią. Miałam wczoraj siać, ale nie miałam już sił. Trudno, sianie zaczeka do soboty, bo dwa kolejne dni (czwartek i piątek) mam całkiem zajęte.

18-05-2022Ogródek na wysokości

Ogródek na wysokości

No może ta ostatnia nie całkiem wypełniona…Ale w czwartek, gdy mnie nie będzie mają zostać postawione i wypełnione ziemią. W planach miałam skrzynie z prawdziwego zdarzenia, takie z drewnem ułożonym na spodzie, pomalowane na biało. Ale się nie udało. Może za rok.

Amatorom odciski robią się w dziwnych miejscach!

Amatorom odciski robią się w dziwnych miejscach!

Się mnie Mąż pyta jak można sobie zrobić odcisk w takim miejscu…No jeśli się jest ogrodniczką jak z koziego tyłka (tu nie wolno mi używać twardych, żołnierskich słów) wyrzutnia rakiet taktycznych, to można! Idę spać…

<— Poprzedni wpis                                                                                                                               Następny wpis —>

 

Wszystkie wpisy z bloga „Z życia kiepskiej Ogrodniczki” znajdziesz tutaj.

Jeśli chcesz, aby również Twój blog pojawił się na naszym portalu napisz do nas na kontakt@ogarnijogrod.pl

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Skip to content